hiszpańskie gazpacho

W taki upalny dzień jak dziś, zjadłoby się coś orzeźwiającego.
Polecamy hiszpańskie gazpacho (czytaj gaspaczo).

gazpacho, andaluzja, Hiszpania, kuchnia hiszpanska

Gazpacho to hiszpański pomidorowy chłodnik. Razem z ryżową paellą i kartoflaną tortillą, gazpacho to jedno z trzech dań kuchni hiszpańskiej znane chyba na całym świecie. Kiedyś wszystkie składniki przecierało się przez sito lub miażdżyło w moździerzu. Teraz, dzięki zdobyczom techniki (w tym przypadku blender jest niezastąpiony) przygotowanie gazpacho jest proste i nie wymaga dużo czasu.

Zachęcamy Was do spróbowania, zajmie Wam to tyle, co posiekanie warzyw.
Oto jak przygotowuje się gazpacho u mnie w domu:
Potrzebne będą:
– pomidory (około 1 kilogram)
– czerwona papryka (lub dwie)
– ogórek
– nieduża cebula
-2 kromki wczorajszego chleba
-ząbek czosnku (dla amatorów)
– oliwa z oliwek
– parę kropel octu winnego
– sól i pieprz
W miseczce drobimy chleb na mniejsze kawałki i zalewamy go oliwą z oliwek (5-6 kółek butelką). Dodajemy parę kropel octu winnego i wstawiamy do lodówki. Podczas gdy chleb się chłodzi, myjemy i przygotowujemy warzywa. Kroimy cebulkę, kroimy w kostkę obranego ze skóry ogórka, paprykę (po usunięciu gniazd nasiennych). Pamiętajcie przy tym, że całość na koniec będzie blendowana, więc przy krojeniu nie trzeba się bardzo starać. Niektórzy wrażliwcy obierają paprykę ze skóry, ale to bardzo trudne. Nawet przypieczona w piekarniku papryka nie chce łatwo oddać skóry. Proponuję więc darować sobie zdejmowanie skóry z papryki.
Na koniec pomidory. Je też można obrać ze skóry, w tym przypadku bardzo prostym sposobem: przekrajamy ancymona na pół i ucieramy/rozgniatamy go na tarce poczynając od przekrojonego środka. Zobaczycie, że w miarę tarcia, cała skórka zostanie Wam w ręce, a do garnka wpadnie tylko pomidorowy miąższ. Kto nie chce się bawić z pomidorami, może zastąpić świeże pomidory, takimi z puszki. 2 puszki pomidorów bez skóry (razem z ich sokiem) i gazpacho będzie równie pyszne.
Tak przygotowane warzywa doprawiamy solą (około pół łyżeczki) i pieprzem, można dodać też wyciśnięty ząbek czosnku. Całość miksujemy blenderem na gładką masę. Dodajemy przechłodzony chleb, starannie “wylizując” chlebem miseczkę z oliwy, tak, aby cała oliwa, nawet ta, która nie wsiąkła w pieczywo, znalazła się w naszym gazpacho. Ponownie miksujemy. I gazpacho gotowe. Takie gazpacho można jeść łyżeczką. Jeśli ktoś woli płynną konsystencję, należy dodać do niego trochę wody. Wtedy możemy je podać w taki wykwintny sposób, w kieliszku udekorowanym odrobiną większych kawałków warzyw i artystycznie przypieczoną grzanką:

icex0013909 icex0013910

Udostępnij
Share on FacebookShare on Google+