Toro – byk oswojony

Po entuzjastycznych recenzjach Roberta Parkera i innych krytyków pod koniec lat 90, hiszpańska apelacja Toro triumfowała na międzynarodowej scenie winiarskiej. Po wiekach zapomnienia i odsunięcia w cień Riojy wina z Toro odzyskały dawny blask i szacunek. Niektórzy jednak zarzucali im przesadę w użyciu beczki, zbyt wysoką zawartość alkoholu
i za dużo struktury. Jak mówili: “wina z Toro to prawdziwe owocowe bomby”…

Lokalna odmiana, Tinta de Toro, pozostawiona samopas w tak ekstremalnie gorącym klimacie, rzeczywiście daje wina bombastyczne, bogate w owocowe aromaty i wysoki alkohol. Sąto cechy jak najbardziej pożądane przez zwykłego konsumenta wina.
Dla wielu proste i mocne wina z Toro to esencja hiszpańskości. I słusznie, bo Toro to jeden
z najstarszych hiszpańskich regionów uprawy winorośli. W czasach Cervantesa
(który żył w latach 1547 – 1616) wina z Toro były o niebo popularniejsze niż te z Riojy. Jednemu z królów hiszpańskich, wówczas władcy księstwa León (hiszp.: lew), przypisuje się powiedzenie: “Mam Byka, który daje mi wino i Lwa, który je wypija.” (Tengo un Toro que me da vino y un León que me lo bebe).

stary krzew w regionie Toro, Hiszpania

Ze względu na wysoki alkohol win z Toro i ich długą żywotność, to właśnie torańskie wina zapakował ze sobą Kolumb na wyprawę w poszukiwaniu Indii. Nie wiadomo jednak czy dotarły z nim na ląd, gdyż najprawdopodobniej skonsumowano je podczas przedłużającej się podróży :)

Znawcy i bardziej wyrafinowane podniebienia, szukające w winach więcej elegancji, musieli poczekać trochę dłużej, aż hiszpańscy producenci z tego regionu wysublimują się w produkcji win. W ciągu ostatniej dekady poważne i prestiżowe winnice z Toro skupiły się na oswajaniu lokalnych winogron. Najambitniejsi winiarze wyszukiwali w Toro stare krzewy, nierzadko pamietające czasy sprzed filoksery. Toro to jedno z niewielu miejsc na ziemi, gdzie zachowały się winnice nietknięte tą chorobą. Wiele z nich ma dziś grubo ponad sto lat.

I tak z siedmiu winiarni przed piętnastoma latami, region rozrósł się do 50 producentów.
Są wśród nich takie sławy hiszpańskiego winiarstwa jak rodzina Eguren (Teso de Monja), Vega Sicilia (Pintia), Numanthia (obecnie w rękach grupy Louis Vuitton Moët Hennessy) oraz Manuel Fariña, Mariano García, Elías Mora. To wina z wyższej półki cenowej.

Jest też w Toro wiele winnic produkujących świetnie wina bardziej przystępne cenowo.
Na polskim rynku dostępne są:

Monte la Reina http://www.montelareina.es/
Quinta de la Quietud http://www.quintaquietud.com/
Bodegas Francisco Casas http://bodegascasas.com/
Pagos del Rey http://www.pagosdelrey.com/
Bodegas Cyan http://www.bodegacyan.es/
Bodegas Rejadorada http://www.rejadorada.com/
Finca Sobreno http://www.sobreno.com/

A jak z bukietem prosić o rękę, to:

Eguren www.sierracantabria.com/tesolamonja
Vega Sicilia www.bodegaspintia.com
Numanthia www.numanthia.com
Manuel Fariña www.bodegasfarina.com
Mariano García www.bodegasanroman.com
Elías Mora www.bodegaseliasmora.com

Udostępnij
Share on FacebookShare on Google+